Świece zapachowe: Lawenda z Prowansji oraz Zielona Herbata z Japonii - Allverne.

• 22 kwietnia 2017 18 komentarzy
Niestety od jakiegoś czasu mam co raz mniej wolnych chwil na domowe sesje aromaterapii, niemniej jednak w dalszym ciągu chętnie zerkam na co miesięczne nowości jeśli chodzi o woski czy świece. W lutym rozpoczęłam swoją przygodę z produktami marki Allverne, gdzie miałam okazję poznać dyfuzory zapachowe oraz świece na bazie oleju palmowego. O ile dyfuzory z esencjami zapachowymi spisały się u mnie na medal, tak świece już niekoniecznie... Jeśli jesteście ciekawe co o nich myślę, to zapraszam do dalszej części wpisu :)


"Allverne Essences&Home to specjalnie przygotowana seria świec do aromatyzacji wnętrz. Świeca pali się do 30 godzin, pozostawiając intensywny aromat, pali się jasnym płomieniem, bez sadzy i dymu. 100% olej palmowy pochodzący ze zrównoważonych upraw."

Produkty dostępne są tutaj za 19,99 zł, a także w drogerii Hebe i Sekret Urody.


"Lawenda z Prowansji przenosi nas na południe Francji, na spacer po bezkresnych fioletowych, przepełnionych zapachem plantacjach lawendy. 
Zielona herbata z Japonii świeży, orzeźwiający zapach, poprawia samopoczucie i dodaje energii, jest zaproszeniem do Kraju Kwitnącej Wiśni."


Pierwsze co pomyślałam kiedy zobaczyłam te świece to, to że wyglądają przepięknie i przypominają zamarznięty śnieg. Każda świeca ma inną ilustrację na kartoniku, i każda ilustracja inspirowana jest konkretnym zapachem. Co więcej, wieko kartonika wygląda niczym kwiat i trzeba przyznać... Design opakowania robi wrażenie. Sama świeca przypomina zamarznięty śnieg, została wyprodukowana ze 100% oleju palmowego. Umieszczona jest w szkle rozszerzającym się ku górze. Szkło jest dość grube, więc nie ma obaw o poparzenie przy przenoszeniu świecy. Jeśli chodzi o palenie świecy, to pali się ona jasnym i dużym płomieniem, bez kopcenia. 

A teraz zaczynają się schody... Świeca wypala się nierówno i tworzy tzw. tunel. Jest to dość denerwujące, ponieważ jeśli chcę aby wosk po ściankach się stopił to muszę go po prostu skruszyć aby zleciał niżej. Chciałabym opisać zapachy, jednak z tym również będzie problem, ponieważ są one bardzo słabo wyczuwalne. Zielonej herbaty podczas palenia nie czuję wcale, chyba że pochylę się bardzo blisko i powącham wosk - i to jeszcze najlepiej wtedy kiedy świeca się nie pali. Z lawendą jest nieco lepiej, ale to i tak nie taka moc jakiej się spodziewałam. Lawenda sama w sobie jest dla mnie zapachem dość intensywnym i pewnie dlatego trochę ją czuję. Przebywając w pomieszczeniu, w którym świeca się pali, zapach wyczuwam ledwo co... Chyba, że wyjdę i wrócę za jakiś czas - wtedy na wejściu czuć jej delikatny aromat. Producent obiecuje czas palenia świecy do 30 godzin, jednak ciężko mi to potwierdzić, ponieważ sięgam po nie tylko od czasu do czasu.


Zastanawiam się, skąd na innych blogach pochwały o intensywności zapachu tych świec. Paliłam obie nawet w małej łazience, ponieważ podejrzewałam, że to wina zbyt dużego pomieszczenia. Niestety bez zmian, w dalszym ciągu nie wyczuwałam aromatu zielonej herbaty a jedynie odrobinę lawendy. Może wybrałam zbyt delikatne zapachy... W ofercie dostępne są jeszcze Rajskie Jabłko z Podhala oraz Wanilia z Madagaskaru, i może to właśnie one należą do tych intensywnych zapachów, które warto wypróbować.

Troszkę szkoda, że tak wyszło. Spodziewałam się chociaż średniej mocy, jednak widocznie nie w przypadku zapachów które wybrałam. Ciekawa jestem czy miałyście okazję poznać już te świece i co o nich sądzicie? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

18 komentarzy

  1. Szkoda, że takie słabe zapachy, i palą się nierównomiernie, wyglądają pięknie, ale widać wygląd to nie wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają pięknie! Aż szkoda, że tak słabo pachną:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no akurat te dwa warianty zapachowe są słabe...

      Usuń
  3. Szkoda, że słabo pachną. Uwielbiam kiedy świece dają wyczuwalne zapachy ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne zdjęcia, chętnie poznałabym świece tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie pachną mocniej.

      Usuń
    2. bardzo mi miło :) być może dwa pozostałe warianty mają lepszą moc :)

      Usuń
  5. Może na to tunelowanie pomogłoby owinięcie ścianek folią aluminiową? Podgrzewa ono szkło, więc wosk ze ścianek łatwiej się topi? Osobiście nie próbowałam tej metody, ale jest czasem polecana jako zamiennik nakładek na świece YC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jeszcze nie próbowałam, ale trochę nie mam ochoty się bawić...

      Usuń
  6. ojeju, nie znosze tych tuneli... a mam parę takich świec i aż mi się nie chce ich rozpalac bo potem dramat ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. mam aktualnie mgiełkę do ciała z tej firmy - zielona herbata... chyba już wyrosłam z tego zapachu i pójdzie na rozdanie... praktycznie całe życie jestem wierna temu zapachowi, że czas to wreszcie zmienić. Nie jest taki zły ale zdecydowanie już do mnie nie pasuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam zieloną herbatę Elizabeth Arden <3
      człowiek i jego upodobania też się z czasem zmieniają :)

      Usuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.