Szczotka dla bardzo wymagających włosów oraz posiadaczek fal i loków - Tangle Angel Xtreme.

• 10 czerwca 2017 31 komentarzy
Od ponad trzech lat jestem wierna jednej szczotce do włosów, a jest nią Tangle Teezer. Do tej pory sądziłam, że jest szczotką idealną, ponieważ radziła sobie z prawie każdym kołtunem... Właśnie, prawie. Jakiś czas temu stałam się posiadaczką szczotki Tangle Angel, a co więcej, w wersji Xtreme - dla włosów bardzo wymagających oraz fal i loków. Jak oceniam użytkowanie szczotki i co na to moje włosy? 



"Najbardziej zaawansowany model Tangle Angel dla bardzo wymagających włosów, oraz dla posiadaczek fal i loków. Xtreme to największa ze szczotek (22,7cm), wykończona komfortowym, matowym i antypoślizgowym tworzywem, klasycznie zawierającym powłokę antystatyczną oraz antybakteryjną. Idealna do rozczesywania włosów na sucho i na mokro, poradzi sobie z największymi wyzwaniami stawianymi przed posiadaczkami długich i gęstych włosów. Jej znakiem rozpoznawczym jest rekordowo duża powierzchnia pokryta zróżnicowanej długości włosiem, dla komfortowego i skutecznego rozczesywania włosów."

Do kupienia w hurtowni kosmetycznej J&P Cosmeticstutaj za 51,99 zł.


Wybrałam akurat ten rodzaj szczotki, ponieważ moje włosy są dość gęste. Poza tym, włosy prostuję już tylko okazyjnie a co za tym idzie, ich natura pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Wnioskuję, że moje kosmyki są średnioporowate, ponieważ czasem potrafią być niczym tafla, a czasem nie muszę używać żadnego urządzenia dla uzyskania naturalnych fal czy delikatnych loczków. Wybrałam Tangle Angel Xtreme, ponieważ czułam, że akurat ta wersja szczotki będzie dla mojej fryzury strzałem w dziesiątkę.

W rodzinie Tangle Angel dostępne są również inne rodzaje oraz kolory szczotek: klasyczne bez w dwóch kolorach o wymiarze 18,7 cm; klasyczne z motywem skrzydeł w dziewięciu kolorach o wymiarze 18,7 cm; wersja Xtreme z motywem skrzydeł w dwóch kolorach o wymiarze 22,7 cm; nabłyszczające Shine Angel w wersji małej i dużej, a nawet... Szczotki do czesania domowych zwierzaków Pet Angel :)


Szczotka do włosów Tangle Angel Xtreme występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: czerń i róż oraz fuksja i czerń. Szczotka jest matowa a uchwyt wygodny i nie ślizga się w dłoni, dodatkowo zakończona jest taką jakby nóżką, dzięki której może stać w pionie. Włosie jest różnej długości a jego powłoka jest antystatyczna - włosy się nie elektryzują podczas szczotkowania; oraz antybakteryjna - higienia na pierwszym miejscu. Jak w przypadku Tangle Teezera włosie jest plastikowe, tak w przypadku Tangle Angel jest jakby bardziej silikonowe. Co więcej, szczotkę bardzo łatwo utrzymać w czystości.

Tangle Angel Xtreme rewelacyjnie radzi sobie z rozczesywaniem włosów zarówno mokrych jak i suchych. Bardzo fajnie sunie po nich bez bólu i szarpania. Radzi sobie nawet z gorszym kołtunami - mam taką jedną partię włosów, z którą zmagam się już jakiś czas i zauważyłam, że tylko Tangel Angel Xtreme radzi sobie z nią szybciej i bez bolesnego szarpania. Jak to po rozczesaniu bywa, włosy są w efekcie miękkie i gładsze ;)


Nie mogłam się na początku przyzwyczaić do wielkości tej szczotki, jakoś tak dziwnie mi się jej używało, potrzebowałam jednak trochę czasu. Mam wrażenie, że Angel w porównaniu z Teezerem, jest zdecydowanie delikatniejsza dla włosów i skalpu. Tangle Teezera nie porzucę, mimo wszystko go lubię - jednak Tangel Angel jest godną konkurencją i bezproblemowo radzi sobie z kołtunami oraz moimi gęstymi falami.

Na koniec dodam, że po szczotkę lubi sięgać też mój mąż - ma gęste włosy i gęstą brodę, którą szczotka jest w stanie ładnie okiełznać. Trzeba jeszcze przyznać, że szczotka Tangle Angel urzeka wręcz swoim anielskim designem... Ciekawa jestem czy znacie szczotki Tangle Angel, i co o nich sądzicie? Może wolicie jednak Tangle Teezer? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

31 komentarzy

  1. Mam tę szczotkę, tylko standardową wersję i powiem szczerze, że ją uwielbiam.
    Jednak widzę w niej też 1 minus - rączka jest strasznie twarda, przez co podczas czesania zaczyna mi się "wbijać" w rękę.:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem fanka TT i jeszcze jej nie zdradziłam, ale Madziu kusisz tym aniołem i kto wie co pokaze przyszlosc :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TT też lubię, ale TA jest niezłą konkurencją :)

      Usuń
  3. Kusi mnie ten anioł ;) I nie wiem czy w końcu nie kupię choć zastanawiam się też nad szczotką z naturalnym włosiem i tak stoję między młotem a kowadłem :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczotki z naturalnym włosiem też lubię, i mam w planach zakup :)

      Usuń
  4. ładna ta szczotka :) ale ja mam proste i cienkie włosy więc raczej nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to w takim razie lepsza będzie wersja Classic :)

      Usuń
  5. haha, a ja właśnie dodałam aktualizację postu o tej szczotce. Miałam z nią problemy, ale mam nadzieję że Tobie będzie długo służyć. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dotąd nie miałam z nią żadnych problemów :)

      Usuń
  6. Nieprawda, jest więcej wersji kolorystycznych! ;) Sama posiadam matową czerń + turkus :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam białą szczotkę bez skrzydeł, która leży sobie gdzieś tam. Ja już nie lubię tego typu szczotek, a moje dziecko chce czesać się tylko TT, bo nie szarpie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ją ślicznie obfociłaś :) ja też bardzo lubię tt - mam wersję standardową, kompaktową i tę do mokrych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam, ale ten mniejszy model :) Polubiłam ją i w sumie używam na zmianę z TT :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam inny rodzaj (różową) to przypuszczam, że ona nie jest jakaś do grubych włosów czy coś. :) Póki co czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam wersję Classic, którą uwielbiam! Tangle Teezer poszedł w odstawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam żadnej bo boję się wydać tyle pieniążków,a moje włosy rozczesuje tylko szeroki grzebień z Avonu...mnóstwo szczotek poszło do kosza bo mnie szarpią...nie mam gdzie przetestować tych szczotek,żadna z sąsiadujących koleżanek ich nie ma :D i dlatego ciągle się waham nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oo przydałaby mi się taka szczotka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te szczotki są naprawdę przeurocze!! :)
    mam wersję klasyczna, różową :) jest śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta szczotka jest wyjątkowo urodziwa. Ja jestem przyzwyczajona do szczotek TT. Mam kilka wersji. M.in. kompakt, szczotkę do stylizacji włosów długich z rączką, oraz do czesania loków i grubych włosów. Uwielbiam je ale tą też chętnie widziałabym w swojej kolekcji

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam bardzo gęste włosy i szczotki nie dają im rady, czytam już kolejną pozytywną recenzję tej szczotki, muszę w końcu wrzucić ją do koszyka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje też są gęste i szczotka się spisała dobrze :)

      Usuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.