Lipiec 2017: pudełko Pool Party - ShinyBox.

• 2 sierpnia 2017 16 komentarzy
Kolejny miesiąc przynosi kolejne, nowe pudełko kosmetyczne od ShinyBox. Trzeba przyznać, że lipcowa wersja idealnie wpasowała się swoją nazwą w aktualną pogodę. Jest tak upalnie, że najprzyjemniej byłoby teraz spędzać czas nad wodą. ShinyBox proponuje zabawę nad basenem, ale wiele osób na pewno teraz spędza czas nad morzem czy jakimś jeziorem. Nie przedłużając, przedstawiam lipcowe pudełko Pool Party :)



"Świetna zabawa, najlepsze przyjaciółki, gorące słońce i ShinyBox to sposób na najlepsze wakacje! Zapraszamy Was zatem na Pool Party – imprezę pełną piękna, relaksu i niespodzianek! W lipcowym pudełku ShinyBox Pool Party, każda z Was znajdzie m.in. niezbędnik w letniej pielęgnacji ciała – pełnowymiarowy żel aloesowy od marki Kueshi o wartości 45 zł."

 Pudełko Pool Party jest jeszcze dostępne i można je zamawiać tutaj.



Aloesowy żel 99% - Kueshi (250 ml za 45 zł)

"Zadaniem żelu z aloesu jest utrzymywanie stałego nawilżenia i zapobieganie przesuszaniu i podrażnianiu skory, jednocześnie zapewniając jej gładkość i przywracając elastyczność. Żel bardzo dobrze sprawdza się przy opatrywaniu ran, siniaków oraz różnego typu uszkodzeń skóry." 

Nie wiem czemu, ale widząc w pudełku żel aloesowy, od razu pomyślałam sobie, że pewnie ekipa ShinyBox pomyślała o poparzeniach słonecznych. Wiadomo, że trzeba pamiętać o filtrach, jestem jednak pewna, że wielu osobom zdarzyło się nadużyć promieni słonecznych. Taki żel ma za zadanie nawilżać i koić skórę, dzięki swojej formule może też działać chłodząco na skórę. Ciekawy kosmetyk, który na pewno zostanie ze mną na dłużej - plażowanie jeszcze przede mną :)


Szampon do włosów SalonPlex - Syoss (500 ml za 11,49 zł)

"Zadaniem tego produktu jest odbudowa wiązań we włosach. Jest to innowacja stworzona w kierunku włosów zniszczonych przez zabiegi chemiczne i uszkodzenia mechaniczne. Szampon uzupełnia ubytki struktury włosa od środka oraz zamyka i chroni włókno włosa od zewnątrz dla długotrwałych efektów przy regularnym stosowaniu."

Trzeba przyznać, że w tym przypadku producent obiecuje bardzo wiele a jest to produkt, którego głównym zadaniem jest oczyszczanie włosów i skóry głowy. O ile szampon nie obciąży moich włosów, spodziewam się wygładzenia i miękkości moich kosmyków. Używałam kiedyś innego szamponu Syoss, do którego lubiłam wracać. Zobaczę jak będzie w tym przypadku :)


Baza pod makijaż Smooth Your Face - Joko (15 ml za 22,99 zł)

"Beztłuszczozwa silikonowa baza pod makijaż błyskawicznie wygładza i ożywia skórę, tuszuje drobne niedoskonałości skóry, ujednolica jej koloryt. Przedłuża trwałość makijażu nie wysuszając delikatnej skóry twarzy. Doskonale matuje, dzięki zawartym w składzie silikonowym polimerom."

Mam cerę mieszaną z tendencją do zapychania, dlatego na pewno nie zafunduję swojej skórze silikonowej warstewki. Makijaż ograniczam do niezbędnego minimum, więc taka baza jest u mnie zbędna. Jestem na nie, zresztą nie wyobrażam sobie nakładać jeszcze bazy w takie upały...


Żelowy lakier do paznokci - Catrice (7 ml za 10,99 zł)

"Żelowy lakier ICONails. Produkt utrzymuje się aż 7 dni bez lakieru nawierzchniowego! Innowacyjna formuła lakieru do paznokci zapewnia idealnie żelowe, błyszczące wykończenie oraz maksymalną długotrwałość." 

Choć nie maluję paznokci u rąk zwykłymi lakierami, tak u stóp używam tylko właśnie takich. Mogłam trafić na tusz do rzęs, jednak cieszę się, że trafiłam na lakier do paznokci. Ma przepiękny kolor i już jest w użyciu. Mam nadzieję, że faktycznie będzie się tak długo trzymał :)
 

 Odświeżający żel do rąk - Cleanhands (30 ml za 3,29 zł)
  
"Żel o działaniu odświeżającym, działa antybakteryjnie. Działa bez użycia wody. Lekka konsystencja sprawia, że preparat łatwo się rozprowadza i błyskawicznie wchłania, pozostawiając na skórze uczucie przyjemnego odświeżenia." 

Antybakteryjny żel do rąk to produkt typu must-have w mojej torebce. Nie zawsze można użyć wody z mydłem kiedy się tego potrzebuje, dlatego taki żel jest ratunkiem dla dłoni a wrogiem dla bakterii. W takich żelach podoba mi się to, że nie pozostawiają lepkiej warstwy na skórze... A jedynie przyjemne uczucie czystości i odświeżenia :) 


Róż Hamster - Vipera (sztuka za 9,50 zł)

"Róż mix odcieni. Łatwo i równo rozprowadza się na skórze, bez pozostawiania smug i plam. Po aplikacji twarz staje się odświeżona i otulona nutą subtelnej barwy. Produkt umożliwia podkreślenie kości policzkowych i wymodelowanie owalu twarzy."

 Ja to mam zawsze takie szczęście, że trafię na fatalny odcień różu. Nie inaczej było w przypadku tego różu od Vipery, choć nie żałuję, ponieważ kosmetyk jest w kremie a nie za bardzo przepadam za taką konsystencją. No cóż, być może posłuży komuś innemu.
 

Cień do powiek I love it - Virtual (sztuka za 9 zł)

 "Delikatna i trwała formuła. Cienie doskonale spisują się przy aplikacji, nie pylą i nie osypują się. Kolory z łatwością można rozcierać i łączyć ze sobą. Pigmentacja na wysokim poziomie, a nasycenie można można swobodnie stopniować w zależności od upodobań."

Cienie do powiek rzadko lądują na moich powiekach, używam ich jedynie okazyjnie. Trafił mi się dość jasny róż, który raczej się u mnie nie sprawdzi. Można było trafić jeszcze na pojedynczy cień z lusterkiem lub paletkę z kilkoma cieniami.


Peeling + maska do stóp - Efektima (saszetka za 2,59 zł)

"Kremowy peeling do stóp stworzony dla nowoczesnych kobiet. Działa szybko i skutecznie, bez konieczności przeprowadzania żmudnych i czasochłonnych zabiegów. Dzięki precyzyjnemu połączeniu gliceryny, mocznika, parafiny, wyciągu z bergamotki, masła Shea oraz Dermosoft Decalact działanie maski jest silne i długotrwałe." 

Lubię używać takich produktów przed zabiegiem pedicure, dlatego saszetka na pewno będzie miała swoje 5 minut. Spodziewam się po peelingu cudów, skoro producent twierdzi, że działa szybko i skutecznie... To się jednak okaże ;) 
 

W przesyłce znalazłam jeszcze nowość - lipcowy magazyn Shiny Mag, oraz osobne pudełko dla ambasadorek ShinyBox. Znalazła się w nim micelarna odżywka oczyszczająca do włosów BC Bonacure marki Schwarzkopf. Trafiła mi się wersja do włosów farbowanych.

W porównaniu z pudełkiem urodzinowym, Pool Party wypadło słabo. Oprócz lakieru do paznokci, reszta kolorówki nie znajdzie u mnie zastosowania i znajdzie nowy dom. Muszę przyznać, że najbardziej intryguje mnie szampon Syoss i odżywka do włosów BC Bonacure. Co sądzicie o lipcowym pudelku Pool Party? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

16 komentarzy

  1. Ja z całej tej masy kosmetyków zostawiam sobie tylko saszetkę do stóp Efektima, czyli słabiutko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj :D to faktycznie nie trafiona zawartość :D

      Usuń
  2. Nie powalili mnie na kolana, dobrze że się na nie nie zdecydowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie w tym pudełeczku spodobał się żel aloesowy. Tym razem w moim beGlossy więcej mi się podoba. Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. pudełko takie średnie- dobrze, że jest w nim żel aloesowy i, że dostałaś jako ambasadorka tę odżywkę micelarną, bo jest naprawdę fajna- miałam miniaturkę i zakochałam się <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz powiedzieć coś więcej o tej odżywce? :)

      Usuń
  5. Nie oczarowała mnie ta zawartość. Żel aloesowy jest ciekawy, ale mam uczulenie na aloes i nie każdy produkt z tym składnikiem mi służy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Średnia zawartość, zostawiłam sobie żel aloesowy i cień do powiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie cień ani róż nie zagrzeje miejsca :/

      Usuń
  7. kolorówki jak dla mnie mogłoby nie być ale jestem oczarowana tym żelem aloesowym

    OdpowiedzUsuń
  8. żel aloesowy to zdecydowanie najmocniejszy punkt pudełka :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.