Pielęgnacja atopowej skóry: płyn do mycia ciała oraz krem Atopis - Nova Clear.

• 9 października 2017 8 komentarzy
Kosmetyki do pielęgnacji skóry atopowej Atopis trafiły do mnie w ramach akcji testerskiej na portalu zBLOGowani. Od ponad roku męczę się z problematyczną skórą i pojawiającymi się, swędzącymi krostkami, dlatego moja ciekawość wzięła górę i chciałam się przekonać czy przyniosą mi ulgę. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły to zapraszam do dalszej części wpisu :)


KREM NATŁUSZCZAJĄCO-NAWILŻAJĄCY DO TWARZY I CIAŁA

"Polecany do codziennej pielęgnacji i ochrony przed nawracającymi objawami nasilonej suchości i szorstkości skóry. Szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze i ubraniach tłustego filmu. Unikalna formuła kremu, oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji, wykazuje wysoką skuteczność w pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej. Krem przywraca skórze naturalną fizjologiczną równowagę oraz optymalne nawilżenie i miękkość."

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Glyceryl Stearate, Glycerin, Cannabis Sativa Seed Oil, Laureth-9, Propylene Glycol, Ceteareth-20, Glycyrrhiza Glabra Rhizome/Root Extract, Allantoin, Caprylyl Glycol, Carbomer, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Pojemność 100 ml, cena około 19 zł. Do kupienia w aptekach lub tutaj.

Nie wróżyłam sobie pozytywnych wrażeń po używaniu kremu do ciała z parafiną w składzie. Unikam jej jak mogę, ponieważ zazwyczaj tworzy na skórze nieprzyjemny film, którego nie jestem w stanie znieść. Ku mojemu zdziwieniu w tym przypadku było inaczej. Krem zamknięty jest w plastikowej tubie z zatyczką typu klik. Ma lekką konsystencję i biały kolor, jest bezzapachowy. Po nałożeniu na skórę i rozsmarowaniu tworzy białą, nieco lepką powłoczkę. Kiedy jednak dobrze się go rozsmaruje i da się mu dosłownie chwilkę, lepka powłoczka znika pozostawiając skórę nawilżoną i gładziutką w dotyku. Używam go głównie na nogi, ręce, szyję i załamania łokci i kolan. Przywraca komfort bardzo suchej skórze i nawilża na długi czas. Świetnie też sprawdza się jako środek łagodzący po depilacji. Nie spodziewałam się, że będzie się wchłaniał tak szybko i pozostawiał skórę nawilżoną i gładką. Cieszę się jednak, że pozytywnie się zaskoczyłam :)


PŁYN DO MYCIA TWARZY I CIAŁA

"Płyn delikatnie oczyszcza skórę bez naruszania jej naturalnej bariery. Unikalna formuła preparatu, oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji, wykazuje wysoką skuteczność w pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej."

Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, PEG-150 Distearate, Propylene Glycol, Glycerin, Glycyrrhiza Glabra Rhizome/Root Extract, Cannabis Sativa Seed Oil, Panthenol, Linoleamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate, Tocopheryl Acetate, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Pojemnosć 200 ml, cena około 15 zł. Do kupienia w aptekach lub tutaj.

Płyn znajduje się w miękkiej plastikowej tubie z zatyczką typu klik. Jego konsystencja przypomina mi wodnisty kisiel - rzadka i wyślizguje się z dłoni. Płyn jest zupełnie bezzapachowy. W kontakcie z mokrą skórą płyn tworzy ledwie widoczną piankę. Jeśli chodzi o jego właściwości myjące to spisuje się bez zarzutu. Skóra jest dobrze oczyszczona i odświeżona. Mam też wrażenie, że płyn nie pozostawia ją jedynie czystą - czuję na skórze delikatną, nawilżającą warstewkę. Nie jest to absolutnie nieprzyjemny film na skórze, to raczej przyjemne uczucie przywróconego komfortu skóry. Podoba mi się to, że produkt jest delikatny dla wrażliwej skóry a przy tym działa kojąco i nawilżająco. Wydajność niestety nie powala na kolana i płyn skończył mi się po około dwóch tygodniach codziennego stosowania.


Zarówno płyn jak i krem stosowałam tylko do skóry ciała. Moja twarz nie jest problematyczna, jeśli chodzi o suchość czy swędzenie - nie pojawiają się też na niej swędzące krostki. Problemem jest u mnie szyja, ręce, załamania łokci i kolan oraz nogi - tam skóra lubi być sucha jak wiór i doprowadzać mnie do szału. Kosmetyki Atopis nawilżają i przywracają komfort mojej kapryśnej skórze. Koją i pomagają szybciej powrócić jej do normalności. Ceny nie są wygórowane, więc jeśli Wasza skóra również potrzebuje ukojenia - warto je wypróbować.

Nie wiem od czego to zależy, ale ostatnio mam spokój ze swędzącymi krostkami. Może to sposób odżywiania się a może witaminy. Nie jest to raczej wpływ kosmetyków, ponieważ zużyłam je już jakiś czas temu. Nie sądzę aby miały one zapobiegać nawrotom, na pewno jednak pomagają przetrwać "atopowe ataki". Dajcie znać czy miałyście do czynienia z kosmetykami Atopis :)

8 komentarzy

  1. Fajnie, że pomimo parafiny w składzie kremu nie ma tej nieprzyjemnej warstewki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podrzucę temat siostrze, bo ona i synek mają problem ze skórą atopową.

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda że parafina w składzie, ale może się na niego skuszę bo mnie zaciekawił :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście nie mam problemów AZS. Często odrzucam kosmetyki z parafiną.. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.