Grudzień 2017: Pudełko Where The Magic Happens - ShinyBox.

• 5 stycznia 2018 10 komentarzy
Święta już dawno za nami, co więcej, niedawno przywitaliśmy kolejny rok. Dla mnie końcówka starego roku była naprawdę beznadziejna - wszystko przez problemy zdrowotne... Ale jak wiadomo, każdy nowy rok przynosi pozytywne zmiany i cele, i ja już zaczęłam je wdrażać do życia. Przez te komplikacje, z opóźnieniem przedstawiam jeszcze grudniowe pudełko Where The Magic Happens od ShinyBox :)




"Świeża choinka, zapach korzennych pierników, cynamonu i pomarańczy, spotkania pełne ciepła, uśmiechu i radości z tymi których kochamy … czyli magia Świąt na którą czekamy cały rok. Zawartość grudniowego pudełka ShinyBox pozostaje niespodzianką do momentu pierwszej wysyłki."

Pudełko jest jeszcze dostępne i można zamówić je tutaj.


Dwufazowy olejek do kąpieli i pod prysznic Let's Celebrate Cosmo - Farmona (produkt wymienny)

W tym przypadku był mix kosmetyków i ja akurat trafiłam na ten olejek. Ma zapach żurawiny i cytryny i bardzo kojarzy mi się z gumą Mambą. Przyznam szczerze, że trochę szkoda, że nie trafiłam na jakiś dermokosmetyk, ponieważ olejek ma na drugim miejscu w składzie parafinę...


Żel pod prysznic - Barnangen (400 ml za 24,99 zł)

Szwedzki kosmetyk czyli żel pod prysznic inspirowany nordyckim świętem Midsommar (szwedzkie święto lata). Zawiera olejki kwiatowe oraz ochronne serum nawilżające. Pachnie obłędnie i już się nie mogę doczekać, aż zacznę go używać. Cieszę się, że znalazł się w pudełku :)


Woda termalna z Podhala - Termissa (produkt wymienny)

Można było trafić jeszcze na zestaw do włosów Macadamia Professional, krem do rąk od The Secret Soap Store lub inne kosmetyki Termissa. Planowałam wykorzystać ją w sezonie letnim, jednak jej ważność kończy się maju. Wykorzystam ją teraz w wieczornej pielęgnacji cery, ponieważ zadaniem wody jest regeneracja, nawilżanie i łagodzenie podrażnień - przyda się również po depilacji :)


Peeling + maska do rąk - Efektima (sztuka za 2,56 zł)

Takie spa dla dłoni jest zawsze mile widziane, tym bardziej, że producent obiecuje rozjaśnienie przebarwień, regenerację oraz gładką i nawilżoną skórę dłoni. Kosmetyki Efektima lubię, dlatego cieszę się, że saszetka znalazła się w pudełku. Na pewno zużyję.


Hydrożelowe płatki pod oczy z olejem arganowym - Exclusive Cosmetics (zestaw za 4,99 zł)

Płatki przeznaczone są dla szczególnie suchej skóry w okolicach oczu. Ich zadaniem jest nawilżanie, odżywianie a także napinanie skóry przez co spojrzenie może wyglądać na bardziej wypoczęte. Cieszę się, że te płatki znalazły się w pudełku, ponieważ uwielbiam testować kosmetyki do pielęgnacji okolic oczu. Ciekawa jestem czy będą jakieś efekty :)


Baton energetyczny  - Food by Ann (35 g za 3,89 zł)

Już drugi raz trafiamy na baton energetyczny od Anny Lewandowskiej. Tym razem jednak jest to wersja z kokosem i kakao na bazie daktyli i muszę powiedzieć, że był przepyszny... I po jego zjedzeniu postanowiłam sobie, że muszę jeść więcej daktyli... W ogóle zacząć je jeść! Całkiem możliwe, że pomogłyby mi odejść trochę od jedzenia słodyczy ;)

Jak oceniam pudełko Where The Magic Happens? Ogólnie całkiem w porządku, jednak trzeba przyznać, że brakło tutaj jakiejś "magii". Chyba wiele z Was w grudniu spodziewało się czegoś szczególnego a pudełko było całkiem zwyczajne. Niemniej jednak cieszę się z żelu pod prysznic Barnangen, ponieważ zapach ma obłędny. W pudełku znalazła się jeszcze próbka kremu do rąk Orphica oraz tradycyjnie kody rabatowe. Co myślicie o grudniowym pudełku ShinyBox? Dajcie znać :)

10 komentarzy

  1. Ciekawa jestem tego żelu i płatków hydrożelowych

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie było źle, ale szału nie ma. Moje od Twoje rózniło się produktem Farmony:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie najgorsze ;) Lepsze od poprzedniego, ale po świątecznej edycji spodziewałam się czegoś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem zadowolona z zestawu, mam trochę inny wariant ale bardzo mnie również cieszy żel Barnangen , pachnie genialnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. W porządku ale bez zachwytu...
    Batonik Ani L.jadłam tylko jeden,nie pamiętam jaki ale był tak słodki,że aż mnie zęby bolały :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem szczerze, że ta edycja całkiem mi się podoba. Z płatków kolagenowych i myjadeł byłabym zadowolona, choć w sumie trochę śmiesznie, że dali i żel pod prysznic i olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie tylko płatki by mnie skusiły:D szkoda, że nie było kremu do rąk z The Secret Soap Store - uwielbiam je! ale te w starszej wersji, bo nowa jakoś mi nie podchodzi, chyba że to się zmieni z czasem;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Woda termalna najbardziej mi się spodobała :) Od dawna chcę taką kupić

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.