Styczeń 2018: Pudełko Winter Wonderland - ShinyBox.

• 8 lutego 2018 10 komentarzy
Zima jeszcze trwa, a dziś rano za oknem ujrzałam całe mnóstwo śniegu. W takim też klimacie powstało styczniowe pudełko od ShinyBox. Dzięki kosmetykom ukrytym w Winter Wonderland możemy zadbać o swoją urodę w mroźne dni... :)




"Odwiedź zimową krainę piękna wraz z najnowszym pudełkiem ShinyBox i podaruj sobie wszystko, czego każda z nas potrzebuje w mroźne dni. Zawartość styczniowego pudełka ShinyBox pozostaje niespodzianką do momentu pierwszej wysyłki."

Pudełko jest jeszcze dostępne i można je zamawiać tutaj.


Kule do kąpieli Dairy Fun - Delia (15,60 za 3 sztuki)

Te kule są sprawcą całego zapachowego zamieszania w pudełku, już w trakcie otwierania czuć było mieszaninę słodkich i smakowitych zapachów... Jestem zdecydowanie na tak. W opakowaniu są trzy warianty: kojące mleko i miód, aromatyczne karmelowe jabłko i energetyzująca brzoskwinia z mango. Coś czuję, że kiedy ich użyję będzie w łazience mega pachnąco :)


Hair Mud Mask - Minus 417 (produkt wymienny)

Można było jeszcze trafić na maskę błoto z Morza Martwego. Ja trafiłam na maskę błotną do włosów suchych, farbowanych i zniszczonych, z czego bardzo się cieszę, ponieważ kosmetyki do włosów lubię testować. Jej wartość to 100 zł za 200 ml, więc spodziewam się fajnych efektów. Jak będzie, zobaczymy :)


Odbudowujący krem pod oczy - Naobay (105 zł za 20 ml)

 Krem zawiera ekstrakt z fiołka, ma wygładzać zmarszczki, nawilżać, regenerować i działać antyoksydacyjnie. Prawie 99% składników ma pochodzenie naturalne i pochodzi z upraw ekologicznych. Obecność takiego kremu w pudełku bardzo się chwali i mam nadzieję, że będę z niego zadowolona :)


Naturalny pumeks Hammam - Maroko Sklep (6,50 zł za sztukę)

Akurat zużyłam swój aktualny, więc super, że w pudełku znalazłam ten. Nigdy nie stosowałam jeszcze pumeksu w takiej formie. Ten zrobiony jest z czerwonej glinki i muszę przyznać, że spisuje się całkiem nieźle. A tak w ramach ciekawostki... Pumeks Hammam został nagrodzony w plebiscycie Glamour Glammies jako wybór redakcji.


Żelowy lakier do paznokci Gel Effect - So Chic! (8 zł za 10 ml)

Lakier do paznokci zawsze się przyda - co prawda nie mam ich wiele, bo albo używam hybryd albo daję paznokciom odpocząć, jednak zwykłych lakierów używam głównie do pedicure. Szkoda tylko, że trafiłam na czerwony... Mam już w kosmetyczce dwa takie kolory.


Błyszczyk do ust - MIYO (12 zł za 4 ml)

Jedyny kosmetyk, którym moim zdaniem jest trochę niewypałem... Mocno błyszczący i iskrzący się niczym brokatowe bombki na choince. Takie wykończenia były modne kiedy byłam nastolatką i kompletnie mi się nie podobają. 


Delikatne chusteczki do higieny intymnej - Efektima (1,60 zł za 2 sztuki)

Produkty tego typu zawsze warto mieć w torebce czy w podróży. Chusteczki mają odświeżać, oczyszczać i łagodzić uczucie dyskomfortu. Polecane są szczególnie kobietom w ciąży oraz po porodzie.

Jak oceniam pudełko Winter Wonderland? Muszę przyznać, że wypadło całkiem dobrze - mimo okropnego błyszczyku do ust. Większość kosmetyków zużyję i mam nadzieję, że będą się dobrze spisywać. Co myślicie o styczniowym pudełku od ShinyBox? :)

10 komentarzy

  1. Mi się trafił piękny błyszczyk - taka fuksja opalizująca na niebiesko :D Ogólnie box był bardzo dobry :D

    OdpowiedzUsuń
  2. w porównaniu z poprzednimi edycjami to ta w miarę dobrze wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie najgorsze. Niby z większości kosmetyków skorzystam, ale jakiejś ogromnej radości przy otwieraniu pudełka nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam takie odczucie za każdym pudełkiem :P

      Usuń
  4. Bardzo fajna zawartość, wszystko bym zużyła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem zadowolona z tego zestawu, maska do włosów sprawdza się u mnie fenomenalnie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.