Maska na tkaninie silnie oczyszczająca Bubble Mask - L'Biotica.

• 19 marca 2018 14 komentarzy
Na pewno wiele osób słyszało już o maseczkach, dzięki którym na kilkanaście minut zamieniamy się w bąbelkowego potwora... Przyznam szczerze, że ten efekt nie ciekawił mnie jakoś szczególnie, bardziej ciekawa byłam obiecanego oczyszczania twarzy. Kilka dni temu miałam okazję przetestować bąbelkującą maskę od L'Biotica na własnej skórze... I przy okazji postraszyć trochę męża i koty ;)



"Maska w postaci tkaniny nasączonej serum, które chwilę po nałożeniu zamienia się w aktywną piankę z wysoką zawartością składników aktywnych. Maska, dzięki drobnym pęcherzykom tlenu, wnika głęboko w pory, dokładnie je oczyszczając. Eliminuje oznaki zmęczenia, pozostawiając skórę odpowiednio dotlenioną i gładką. Skuteczna i zarazem innowacyjna formuła maski, zawiera koenzym Q10 oraz witaminy A+E, które dzięki swoim właściwościom przeciwutleniąjącym, chronią skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Nasączona tkanina spełnia rolę nośnika aktywnej piany, która w połączeniu z ciepłotą ciała stopniowo uwalnia aktywne składniki i pomaga wnikać im w głębokie warstwy skóry."

Opakowanie kosztuje 16,80 zł. Do kupienia tutaj lub w popularnych drogeriach.

Skład: Aqua, Glycerin, Dipropylene Glycol, Cocamidopropyl Betaine, Methyl Perfluorobutyl Ether, Methyl Perfluoroisobutyl Ether, Sodium Lauroyl Glutamate, Disiloxane, Sodium Cocoyl Apple Amino Acids, Hydrolyzed Collagen, Ubiquinone, Caprylic Triglyceride, Hydrogenated Lecithin, Sodium Hyaluronate, Dipeptide Diaminobutyroyl Benzylamide Diacetate, Ceramide NP., Sodium Bicarbonate, Hydrolyzed Conchiolin Protein, Citric Acid, Acetyl Hexapeptide-8, Royal Jelly Extract, Charcoal Powder, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Simmondsia chinensis (Jojoba Oil) seed oil, Hydroxyethylcellulose, Allantoin, Hydroxyacetophenone, Disodium EDTA, Niacinamide, Adenosine, Phenoxyethanol, 1,2-Hexanediol, Propanediol, Caprylyl Glycol, Illicium Verum Fruit Extract, Chlorphenesin, Parfum.


Maska zapakowana jest w kartonowe opakowanie i foliową saszetkę. Po otwarciu saszetki wyczuwalny jest bardzo przyjemny zapach maski. Płachta wykonana jest z dość solidnego materiału, który się nie rozrywa ani nie rozlatuje w dłoniach. Maska po wyjęciu z saszetki jest dość mokra i już trzymając ją w dłoniach wyczuwalna jest delikatna pianka. Płachta jest dość duża i idealnie mieści się na całą twarz, dobrze przylega i nie ześlizguje się w trakcie noszenia.

Kosmetyk powinniśmy trzymać na twarzy 15 minut. Już po około 5 minutach zaczyna bąbelkować i właściwie z każdą chwilę tej piany jest coraz więcej. Pianka na szczęście nie wychodzi poza krawędź płachty. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że trochę sensowniej by było gdyby ta pianka też bardziej bezpośrednio dotykała skóry... A tak, mam wrażenie, że przez to jej działanie jest trochę słabsze. Jeśli chodzi o efekty to spodziewałam się wręcz skrzypiącej od czystości skóry... W rzeczywistości skóra była gładsza i wyraźnie odświeżona, wizualnie wyglądała na jaśniejszą, zmatowioną i miała ujednolicony koloryt. Skóra może nie była skrzypiąca od czystości, ale zauważyłam, że krem który nałożyłam po masce wchłonął się dość szybko.


Postanowiłam, że nie będę umieszczać zdjęcia, na którym mam maskę na twarzy. Wygląda to co najmniej komicznie i na pewno widziałyście to już gdzieś w Internecie. Jeśli chodzi o działanie maski, to efekt jest zadowalający, ale za tą cenę spodziewałam się czegoś więcej, tym bardziej, że maska jest do jednorazowego użytku. Czy polecam? Na pewno warto sprawdzić na własnej skórze i ocenić :)

Lubię maski na tkaninie ze względu na wygodę ich stosowania. Za tą wygodę często trzeba zapłacić kilka złotych więcej, choć nie zawsze cena jest adekwatna do działania. Ciekawa jestem czy testowałyście już maski bąbelkujące? Jak Wasze wrażenia? Dajcie znać w komentarzach :)

14 komentarzy

  1. Widziałam zdjęcia tej maski na twarzy i wygląda świetnie :D Sama jej nie miałam, ale może kiedyś będzie okazja wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. efekt na twarzy jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już o tych maseczka, ale jeszcze sama nie miałam okazji używać

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem tego działania w praktyce :D Muszę sobie ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie niedawno kupiłam bąbelkującą od Skin79, ale jeszcze nie zdążyłam przetestować :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zakochana w tej masce już od pierwszego użycia - to przyjemne bąbelkowanie i idealnie gładka skóra po mnie kupiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta maska poza walorami oczyszczającymi to naprawdę super zabawa :D kupiłam z młodszą siostrą i gdy mama wróciła z pracy, to roześmiała się i od razu też chciała spróbować, więc... za tydzień również dbamy o cerę ;)

      Usuń
    2. o tak, pośmiać to się w trakcie używania można :D

      Usuń
  7. chętnie bym użyła tej maski👌

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ją robić wczesną wiosną, bo wtedy moja skóra najbardziej potrzebuje oczyszczenia, nawilżenia i zdrowego blasku.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.