Stylizacja brwi: Wypełniacz w kremie + Ultra delikatna henna w kremie - Inveo.

• 27 marca 2018 12 komentarzy
Trzeba przyznać, że od jakiegoś czasu mocno skupiamy się w makijażu na idealnym wyglądzie naszych brwi. Muszą mieć idealny kształt dopasowany do naszej twarzy oraz oczu, a jeszcze lepiej żeby były odpowiednio gęste i miały idealny odcień dopasowany do naszej urody... A pamiętacie modę na brwi, które wyglądały jak cienkie kreseczki? Dobrze, że to już za nami. W dzisiejszym wpisie kilka słów o kosmetykach od Inveo, które powinny pomóc w stworzeniu brwi idealnych :)


"Unikalny kosmetyk nowej generacji do stylizacji brwi. Pozwala na łatwą i szybką korektę brwi. Pomaga nadać pożądany kształt i zapewnić perfekcyjne, długotrwałe wykończenie makijażu. Zapewnia optyczną regulację brwi a jednocześnie ich przyciemnienie i nabłyszczenie. Specjalnie wyprofilowana szczoteczka pozwala na dokładną aplikację, równomiernie rozprowadzając kosmetyk po włoskach, dając jednolity efekt bez smug, grudek i uczucia sztywności. Kremowa konsystencja i unikalny aplikator sprawiają, że produkt jest wyjątkowo wygodny, szybki i łatwy w aplikacji, a efekt utrzymuje się przez cały dzień. Łatwy do usunięcia standardowymi preparatami do demakijażu. Zawiera olejek arganowy i wosk pszczeli."

Pojemność 4 ml, cena około 16 zł. Dostępny np. w Rossmannie i Naturze.

Wypełniacz zapakowany jest w ofoliowane, kartonowe pudełeczko. Sam kosmetyk umieszczony jest w plastikowej tubce ze szczoteczką. Sama szczoteczka jest dość malutka i moim zdaniem mało precyzyjna... Mój pierwszy kontakt z tym wypełniaczem sprawił, że miałam mocno przerysowane brwi. Nałożyłam tyle ile wyciągnęłam, przeczesałam i masakra... Posiadam kolor brązowy (chłodny, bez rudości), który i tak uważam za dość ciemny. Oczywiście kolejne użycia dały już nieco lżejszy efekt, starałam się muskać włoski a nie czesać je szczoteczką. Przyznam szczerze, że mimo to, efekt i tak jest dla mnie trochę przerysowany... Moje naturalne brwi są grube i ciemne, dlatego ani na co dzień ani od większego wyjścia wcale ich nie podkreślam. Nie ma takiej potrzeby - zbyt grube i zbyt ciemne brwi kontrastujące z cerą i rzucające się w oczy nie są ładne. Muszę przyznać, że wypełniacz pełni również rolę dobrego utrwalacza - usztywnia i ujarzmia niesforne włoski na długie godziny. Nie spowodował żadnego podrażnienia, nie kruszy się w ciągu dnia i dobrze się trzyma.


"Unikalna, nowoczesna, bardzo łatwa do stosowania w warunkach domowych. Odpowiednia dla każdego, w tym dla osób o skórze wrażliwej i wrażliwym aparacie ochronnym oka. Wyjątkowo łagodna dla włosów brwi a jednocześnie skuteczna, dająca intensywne i trwałe zabarwienie. Wzbogacona pielęgnującym olejkiem arganowym. Nie wymaga utleniania przez co jest znacznie łagodniejsza dla skóry od typowych preparatów z utleniaczem. Lekka kremowa konsystencja ułatwia aplikację. Dostępne są dwa kolory henny: czarna i brązowa. Przeciwwskazaniem do stosowania henny są ostre stany zapalne skóry okolic oczu i aparatu ochronnego oka,, wymagające leczenia farmakologicznego oraz stwierdzona alergia lub nadwrażliwość na jej składniki."

Pojemność 4 ml, cena około 16 zł. Dostępny np. w Rossmannie i Naturze.

Tak jak wspominałam wyżej, mam grube i ciemne brwi, więc rzadko bawię się w dodatkowe ich podkreślanie. Ciekawość jednak wzięła górę, więc kiedy miałam możliwość przetestować łatwą w aplikacji hennę do brwi w kremie - musiałam oczywiście spróbować. Hennę na brwi i rzęsy miałam robioną chyba raz w życiu, i zdążyłam już zapomnieć jak to było. W tym przypadku nie ma żadnego mieszania i kombinowania... Wyciągamy aplikator z gąbeczką zanurzony w hennie, nakładamy, czekamy 3-4 lub 6-8 minut i zmywamy wacikiem nasączonym wodą. Nakładanie henny gąbeczką jest łatwe, ale też nie do końca precyzyjne - mimo to, ten sposób jest dość wygodny. Wybrałam dłuższy czas trzymania, i przedłużyłam go nawet do 10 minut. Po tym czasie zmyłam hennę wacikiem nasączonym letnią wodą. Efekt? Kurcze, bardzo delikatny... Brwi lekko przyciemnione, leciutko... Podobno ma się trzymać do dwóch tygodni, jednak zmywa się dość szybko a efekt jest mizerny. Zastanawiam się, czy może henna w kolorze czarnym dałaby mocniejszy efekt...


Miałam Wam pokazać zdjęcia przed i po użyciu henny, jednak jak dla mnie różnica jest mało co widoczna i trudno ją było dostrzec na zdjęciach. Podoba mi się w tej hennie to, że jest taka łatwa i szybka w aplikacji, niemniej jednak spodziewałam się wyraźniejszego efektu.


Zarówno wypełniacz jak i henna do brwi wywołały we mnie mieszane uczucia. Wypełniacz daje zbyt przerysowany efekt, hennie znów tego efektu brakuje. Co zrobić, tyle dobrego, że na swoje brwi nie narzekam i nie muszę ich podkreślać - drażnią mnie jedynie niesforne włoski. Ciekawa jestem czy miałyście okazję używać tych kosmetyków i co o nich sądzicie? Dajcie znać :)

12 komentarzy

  1. Ciekawy produkt ;) Miłej środy Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że tak słabo wypadły :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie cierpię tego wypełniacza.

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie wypełniacz sprawdził się cąłkiem fajnie, choć wiem, że wiele osób na niego narzeka haha :D Za to henna to straszny średniak :/ Nie potrafię jej aplikować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi hennę aplikuje się łatwo, ale jest mało trwała...

      Usuń
  5. Nigdy nie używałam tego typu produktów

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam takich produktów :) wolę cienie albo pomady :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam coś podobnego z Sephory,ale ja jestem bardzo zadowolona. Delikatnie koloruje tylko włosy i wygląda to bardzo naturalnie. Fakt niestety kosztowało to cudeńko ciut więcej...tak ze 3 razy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.