Clean Beauty. Przepisy na kosmetyki z lodówki - Elsie Rutherford & Dominika Minarovic

• 13 lipca 2018 20 komentarzy
Będąc w kwietniu na konferencji blogerskiej uczestniczyłam w warsztatach, podczas których miałam możliwość samodzielnie przygotować cukrowy peeling do ciała. Muszę przyznać, że samodzielne przygotowanie kosmetyku sprawiło mi dużo satysfakcji. Obecnie staramy się być coraz to bardziej świadomymi konsumentami i wybierać dla siebie to co najlepsze... Wiadomo, że w kosmetykach jest mnóstwo składników, które często nie są dobre dla naszego zdrowia, często są to składniki kancerogenne... Więc może by tak przygotować kosmetyk samodzielnie i trzymać go w lodówce? Z pomocą z pewnością może nam przyjść świeża pozycja wydawnictwa Buchmann - Clean Beauty. Przepisy na kosmetyki z lodówki autorstwa Ellie Rutherford i Dominiki Minarovic :)

Liczba stron: 248
Wydawca: Buchmann
Autor: Minarovic Dominika, Rutterford Elsie
Typ okładki: miękka
Cena: 29,99 zł

"Jak zrobić peeling z kefiru? Ile dni można przechowywać bananową maseczkę w lodówce i czy jest sposób na naturalne rozjaśnienie włosów? Na 280 stronach książki ekspertki od ekologicznych kosmetyków krok po kroku pokazują nam, że zdrowe kremy czy maseczki nie wymagają miesięcy nauki i tajemniczych składników.Książka podzielona jest na trzy części: ciało, włosy i twarz. W każdej znajdziemy zarówno przepisy, jak i trochę teorii. Piękne zdjęcia i przejrzyste receptury zachęcą nawet największego sceptyka."


Na początku książki dowiadujemy się przede wszystkim czym jest Clean Beauty, autorki opowiadają również o sobie a także zamieszczają garść podstawowych informacji dla osób, które wcześniej w ogóle nie robiły samodzielnie kosmetyków - i to ostatnie najbardziej mi się podoba. Już na początku dostajemy rozpiskę potrzebnych akcesoriów, uproszczone jednostki miary, co z czym mieszać, porady dotyczące bezpieczeństwa oraz dokładny spis składników jakie można wykorzystać w tworzeniu kosmetyków... Wow, konkretnie :)


Jest też trochę przydatnej teorii, jednak wszystko opisane jest naprawdę przystępnym językiem. Książka podzielona jest na dwa działy - odżywienie skóry oraz kosmetyki DIY. Oba działy podzielone są na rozdziały twarz, ciało i włosy, które zawierają mnóstwo przepisów. Osoby, które miały już przyjemność czytać książkę, na pewno przyznają, że nazewnictwo przepisów jest rozbrajające... "Kokosanki nie tylko dla Anki", "Zimny drań", "Beztroska lekkość bytu" czy "Afterek bajerek"... :D


"Mam 99 problemów, z czego jakieś 86 rozwiązał olej kokosowy" - czego dowodem jest kilka fajnych przepisów z udziałem oleju kokosowego. Samych przepisów w książce znajdziemy naprawdę mnóstwo... Odżywki do włosów, szampony w kostce, maski przed myciem włosów, sera, naturalne dezodoranty, mydełka, preparaty odżywiające i na niedoskonałości skóry, toniki, maseczki, peelingi, płyny do mycia twarzy itd. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale jednego jestem pewna - każdy znajdzie coś dla siebie :)


Przy każdym przepisie podane są wymagane składniki wraz z proporcjami, sposób wykonania, na ile kosmetyk powinien wystarczyć, okres przydatności oraz dodatkowe wskazówki. Wszystko opisane jest dokładnie i przejrzyście. Na końcu książki znajdziemy jeszcze najczęściej zadawane pytania wraz z odpowiedziami.


Uważam, że książka Clean Beauty. Przepisy na kosmetyki z lodówki jest pozycją obowiązkową dla wszystkich osób, które planują rozpocząć swoją przygodę z kosmetykami DIY, ale i nie tylko. Jest to  prawdziwa skarbnica przepisów i podstawowej wiedzy o kosmetykach robionych w domowym zaciszu.

Choć cierpię na chroniczny brak czasu, doba jest dla mnie zdecydowanie za krótka i używam gotowych kosmetyków z drogerii, to i tak cieszę się że pozycja trafiła do mojej domowej biblioteczki. Mam już kilka wybranych przepisów, które chciałabym wypróbować i mam nadzieję, że znajdę czas na eksperymenty kosmetyczne. Miałyście okazję przeczytać tą książkę? Co o niej sądzicie? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

20 komentarzy

  1. mam tą książkę, jest pięknie wydana i naprawdę ciekawa, można sięgać po nią w różnych chwilach niekoniecznie czytać od deski do deski od razu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, książka to głównie zbiór przepisów :)

      Usuń
  2. Mam ją również, już korzystałam z paru przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam tą książkę :) z kilku przepisów nawet już skorzystałam

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze fajna ta książka, chyba znalazłabym w niej coś ciekawego dla siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Baardzo ciekawa! Chętnie bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię czytać takie książki. Zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś dla mnie,moje ulubione kosmetyki to te domowe☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z uwagi na czas lubię gotowe kosmetyki, ale czasem mogłabym przygotować coś sama.
    Rozejrzę się za tą książka, jestem jej bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, ze powstaje coraz wiecej takich ksiazkowych pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam w ręku tej książki, ale mnie bardzo nią zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. od czasu do czasu każdy znajdzie czas żeby się pobawić w małego chemika;D sama bym się mega chętnie jarała taką pozycją<3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa książka, do tej pory w sumie wszystko kupowałam, ale może czas na zmiany!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.