Jesienne nowości drogerii Rossmann :)

• 5 marca 2019 17 komentarzy
Dzisiaj przychodzę do Was z przeglądem nowości kosmetycznych, które pojawiły się w drogerii Rossmann jeszcze jesienią. Wpis pojawia się dopiero teraz, ponieważ kilka kosmetyków czekało na swoją kolej, a wiadomo, że jak się otworzy to potrzebujemy jeszcze troszkę czasu aby ocenić działanie produktów. Myślę jednak, że praktycznie wszystkie te produkty pomogą też w wiosennej pielęgnacji :)


1. Maseczki bąbelkowe - AA Bubble Mask (8 ml za 4,99 zł)


Maseczki zamknięte są w saszetkach i każda saszetka wystarcza na dwa użycia. Wszystkie mają kremową konsystencję. Trzeba je w miarę sprawnie nałożyć na skórę, ponieważ dość szybko zaczynają tworzyć bąbelkową piankę. Uczucie bąbelkowania na skórze przypomina delikatne łaskotki, choć ja miałam również wrażenie jakby te bąbelki zsuwały mi się z twarzy, nic takiego jednak nie miało miejsca. Maseczki bąbelkują przez około 2-3 minuty do zniknięcia. Po tym czasie nawilżam dłonie i robię dodatkowy masaż skóry aby jeszcze troszkę pozwolić maskom podziałać. Zostawiam na kolejne kilka minut a następnie spłukuję letnią wodą. Każda maseczka teoretycznie powinna dawać inny efekt, ale w jednym działają tak samo - cera po ich użyciu wygląda na czystą i promienną (szczególnie po wersjach nawilżenie i świeżość oraz oczyszczanie i energia). Maseczki przyjemnie odświeżają i pielęgnują cerę, pozostawiając ją promienną i miłą w dotyku :)


2. Szampon do wrażliwej skóry głowy z bławatkiem i kwiatem bawełny - Isana Sensitive (300 ml za 5,99 zł)


Co prawda moja skóra głowy nie jest wrażliwa jednak z ciekawości chętnie otworzyłam ten szampon. Jeśli chodzi o markę Isana to używałam głównie żeli pod prysznic, ten szampon jest pierwszy. Zawiera panthenol oraz proteiny pszeniczne, ma za zadanie oczyszczać i łagodnie pielęgnować. Szampon jest gęsty, perłowy i świetnie się pieni. Posiada SLS na początku składu, więc używam go na zmianę z innym szamponem. Bałam się tej perłowej konsystencji, ponieważ zazwyczaj takie szampony powodowały u mnie łupież, na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Kosmetyk bardzo dobrze oczyszcza włosy oraz skórę głowy, mam wrażenie, że przedłuża świeżość włosów. Wydaje mi się, że jakieś działanie pielęgnacyjne wykazuje, ponieważ zdarzyło mi się nie użyć odżywki a włosy wciąż wyglądały ładnie i dały się bezproblemowo rozczesać :)

3. Szczotka ułatwiająca rozczesywanie włosów - For Your Beauty (24,99 zł)

Do tej pory prym w tej kwestii wiódł u mnie osławiony Tangle Teezer, jednak odkąd rossmannowska szczotka znalazła się w mojej szufladzie to TT poszedł w odstawkę i leży nieużwany już dłuższy czas. Przede wszystkim z tą szczotką jest mi dużo wygodniej, ponieważ ma rączkę i nie wylatuje mi z dłoni jak TT (a to była już norma, nie było czesania podczas którego TT nie wylatywał mi z dłoni). Mam również wrażenie, że ze szczotką For Your Beauty jest mi łatwiej rozczesywać włosy - mniej ciągnie i cały proces trwa o wiele szybciej, i jak wspominałam - jest o wiele wygodniej. Szczotka sprawdziła się zarówno przy długich, rozjaśnianych włosach jak i przy długości do obojczyków. Gorąco polecam, ta szczotka jest dla mnie zdecydowanie najlepszym produktem z jesiennej paczki nowości :)



4. Łagodny peeling Kawa Bio - Alterra (200 ml za 10,99 zł)


Można zrobić sobie domowy peeling z kawy, ale można też kupić gotowy, który również będzie skuteczny. Kawowy peeling Alterra nie pachnie typową kawą, zapach jest bardziej waniliowo-kawowy ale wciąż bardzo przyjemny i miłośnikom kawy powinien się spodobać. Ma dość gęstą i kremową konsytencję, w której zatopionych jest mnóstwo drobinek kawy i krzemu. Oprócz bio ekstraktu z kawy kosmetyk zawiera również bio olej kokosowy. Drobinki nie są bardzo ostre, ale są grube więc efektu masażu i peelingowania skóry jest wyraźnie odczuwalny. Kosmetyk pozostawia skórę gładką w dotyku, wypielęgnowaną i przyjemnie nawilżoną. Jedyny minus jaki zauważyłam to brudzenie wanny, ale cóż, to w końcu peeling z kawy :)

5. Lotion samoopalający Masło Kakaowe Bio i Olej Kokosowy Bio - Alterra (200 ml za 15,59 zł)

Zawiera naturalną substancję samoopalającą na bazie cukru a także bio masło kakaowe i bio olej kokosowy. Balsam ma cudny kokosowy zapach, który długo utrzymuje się na skórze. Nie śmierdzi typowym samoopalaczem właśnie ze względu na naturalne składniki. Posiada lekką i nietłustą konsystencję, która wchłania się dość szybko i nie pozostawia denerwującej powłoczki, której nie znoszę w balsamach. Nie brudzi jak niektóre samoopalacze. Kosmetyk nadaje naturalną złocistą opaleniznę bez smug i brzydkich plam, efekt jest bardzo naturalny ale widoczny. Będzie idealny na ciepłą jesień i lato :)


6. Rękawica do masażu - For Your Beauty (17,99 zł)


Marudziłam wyżej, że peeling kawowy brudzi wannę... No cóż, jeśli chcemy mieć skórę jak po peelingu warto sięgnąć po dobrą jakościowo rękawicę do masażu, ponieważ wykazuje ona działanie delikatnego efektu peelingującego. Rękawica ma dwie strony - tą ciemniejszą, którą widać na zdjęciu oraz jaśniejszą. Efekt peelingujący i złuszczający otrzymujemy po zastosowaniu strony ciemniejszej, która jest zdecydowanie mocniejsza i bardziej szorstka. Delikatny masaż i złuszczanie nalezy już do delikatniejszej, jaśniejszej strony. Fajna opcja wygładzania ciała bez brudzenia wanny :)


Wszystkie opisane dzisiaj produkty znajdziecie na półkach drogerii Rossmann. Szczególnie warto zwrócić uwagę na szczotkę ułatwiającą rozczesywanie włosów, która moim zdaniem jest hiciorkiem i poważną konkurencją dla sławnego TT. Warto też sięgnąć po maseczki AA Bubble Mask oraz zwrócić uwagę na wegańskie kosmetyki Alterra :) 


Ciekawa jestem czy używałyście już kosmetyków i gadżetów kosmetycznych z dzisiejszego wpisu? Jeśli tak to dajcie znać jak się u Was sprawdziły. A niedługo kolejne nowości z półek drogerii Rossmann :)

17 komentarzy

  1. Ten lotion i peeling mnie najbardziej zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maseczki są fajne. Kusi mnie ten lotion samoopalający, chyba się na niego skuszę podczas kolejnych zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się właśnie spodobały, mimo, że do spłukiwania to są szybkie w użyciu :)

      Usuń
  3. Peeling kawowy od jakiegoś czasu u mnie numer jeden. Uwielbiam ten zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też go lubię, mimo, że trochę z nim brudna robota :D

      Usuń
  4. Maseczki bąblujące początkowo mnie zachwyciły ale odczucie jakie robią na skórze jest dla mnie nie do zniesienia.
    Peeling kawowy - bombowy! Mam w domu też ten lotion samoopalający ale dopiero się do niego przymierzam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiła mnie rękawica :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z żelami Isany mam jak z Pokemonami - muszę mieć je wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D co trochę jakieś nowe zapaszki wypuszczają to kusi :) choć dla mnie mogłyby być nieco bardziej nawilżające :)

      Usuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.